Obiecywałem, że blog będzie obfitował w treść i słowa dotrzymam. Na dobry start zajmę się jakże ciekawą propozycją ze strony HTC – modelem Hero.
Serdecznie zapraszam do zapoznania się z recenzją.
Pokaż się, bohaterze!
Hero to trzeci model tajwańskiego producenta stworzony pod system Android. Ten wciąż raczkujący system zdobywa coraz większą popularność, również dzięki HTC i jego poprzednim modelom – Dream i Magic.
W pudełku oprócz telefonu znajdziemy także kartę 2 GB, słuchawki, ładowarkę i przewodnik. Niestety producent postanowił nie obdarowywać nas tym razem dodatkowym etui, jak miało to miejsce w przypadku HTC Magic.
Hero rzuca się w oczy,
a to dzięki niebanalnemu kształtowi. Dolna część telefonu jest wygięta, co ma sprawić że korzystanie z niego będzie wygodniejsze . Próżno szukać tu klawiatury QWERTY, tą na chwilę obecną posiada jedynie model Dream. Stylistycznie telefon kontynuuje to, co producent zaserwował nam w poprzednim modelu z Androidem na pokładzie. Model jest szczupły i ergonomiczny. Jak poprzednicy, tak i on posiada trackball oraz kilka klawiszy funkcyjnych, które mają za zadanie usprawnić korzystanie z Androida.
Z boku, tak jak u poprzedników nie znajdziemy dużo – co najwyżej przyciski regulowania głośności. W części tylnej oczywiście znajduje się aparat – 5 Mpx, niestety bez lampy błyskowej.
Telefon dobrze leży w dłoni, choć nie jest tak dobrze jak w przypadku magika. Tak jak w przypadku Magic – i tu towarzyszy mi jednak odczucie, że telefon jest idealnie wyważony.
Jak wiadomo – wygląd to kwestia gustu. Mi osobiście telefon od strony wizualnej bardzo się podoba, podobnie jak model Magic. Przyznać trzeba jedno – Hero wygląda na pewno zgrabniej od Dream.
Sense UI? A co to?
Co gdy już uruchomimy bohatera? Na pokładzie ma oczywiście Androida, w wersji 1.5. Tak naprawdę największą istotną różnicą jest fakt, że Hero wyposażony jest w nakładkę od HTC – Sense UI. Nie tylko uatrakcyjnia ona wygląd, ale też znacznie umila i tak już wygodną obsługę systemu od Google.
Android dawał nam trzy pulpity, nakładka Sense rozszerza ich ilość do siedmiu. Daje nam to naprawdę pokaźną możliwość personalizacji. Należy wziąć pod uwagę także fakt, iż na pulpit możemy zasiać wiele przydatnych
widgetów. Tych od Google, tych od HTC a także po prostu pobranych z sieci. Robi wrażenie? Żeby Wam to lepiej zaprezentować, przytoczę przykład: na środkowym pulpicie mamy zegar z prognozą pogody, oraz kilka ikonek. Przesuniemy palcem w lewo, mamy dostęp do odtwarzacza muzyki. Kolejny raz w lewo – widok naszych ulubionych stron internetowych. Trzy razy w prawo – Twitter… Jedyne ograniczenie to wyobraźnia. Dodatkowym atutem jest to, że wygląd i wielkość widgetów także możemy sami dostosowywać.
Korzystanie z Androida nie jest może tak banalne jak w przypadku chociażby iPhone, ale nie powinniśmy mieć większych problemów z szybkim zapoznaniem się. Sam system daje naprawdę duże możliwości. Android Marketpace – jest świetnym tego przykładem. Wzorowany na App Store, daje nam możliwość pobrania wielu aplikacji. Dostaniemy wiele mniej lub bardziej przydatnych aplikacji, i równie dużo gier. Choć Android Marketplace wciąż nie może się równać sklepowi od Apple, ciągle się rozwija i daje nadzieję na przyszłość. A sama ilość aplikacji i na dzień dzisiejszy zadowala.
Bliskość z Google widać na każdym kroku. Szybki dostęp do wyszukiwarki, wygodna obsługa konta Google czyni Androida naprawdę internetowym systemem. I już pominę integracje chociażby z Twitterem…
Podsumowując, Sense UI jest strzałem w dziesiątkę. Wygląda ślicznie, działa jeszcze lepiej. Usprawnienia od HTC czynią wygodny system jeszcze wygodniejszym. Tak trzymać!
Multimedia
Nie jest to telefon typowo multimedialny, jednak nie oznacza to wcale, że musi kuleć w tej kwestii. Muzyka gra ładnie, pod warunkiem że zainwestujemy w dobry zestaw słuchawkowy. Ten dołączony nie jest tragiczny, ale to nie to czego oczekiwałem. Mimo wszystko Hero przegrywa chociażby ze sprzętem od Apple. Odtwarzacz w Hero upodobnił się trochę do tego z iPhone/iPod Touch. Wygląda ładnie, jak cały interfejs Sense, a do tego jest w marę wygodny. Niestety, nie dostaniemy żadnych nowych funkcji. To po prostu standardowy odtwarzacz Androida w ładniejszych szatach.
Filmy ograniczają się do formató .3gp i .mp4. Jeżeli chciałbyś spróbować DivX, zmuszony jesteś poszukać dodatkowych aplikacji. Niestety odtwarzacz nie jest w 100% stabilny, jednak nie powinniśmy odczuwać dużych niedogodności. Pewną niedogodnością jest brak radia. Kolejne podobieństwo do iPhone, szkoda, że negatywne.
Menadżer plików wrzuca porozrzucane na telefonie i karcie pamięci pliki do jednego miejsca, nie będziemy więc zmuszeni do mozolnego wyszukiwania pożądanego pliku. Drobnym niedogonieniem może być fakt, że za każdym razem gdy odwiedzamy galerię telefon indeksuje jego zawartość. W przypadku, gdy mamy bardzo dużą ilość plików taka sytuacja może być nieco irytująca.
Korzystanie z internetu jest bardzo przyjemnie. Przeglądarka dorównuje w wygodzie obsługi Safari, obsługuje flash a także dobrze radzi sobie z kilkoma otwartymi kartami. Na pokładzie mamy również dwa programy do obsługi poczty. Sam telefon obsługuje oczywiście 3G i Wi-Fi, radząc sobie z nimi bardzo dobrze.
Do SMS’owania dostajemy wirtualną klawiaturę QWERTY. Jest wygodna, ale oczywiście przegrywa w porównaniu z prawdziwymi. Porównując z iPhone – o ile pionowa jest nieco gorsza, o tyle pozioma stoi na bardzo podobnym poziomie.
Podsumowując telefon jest bardzo ciekawą propozycją. Dla kogo? Przede wszystkim dla ludzi dynamicznych. Jeżeli lubisz być w kontakcie ze światem, jednocześnie cenisz sobie duże możliwości – pomyśl nad Hero.
